środa, 26 sierpnia 2020

Czechosłowackie grupy SOE i zamach na Heydricha HHhH

 Niedawno ukazała się moja książka "Czechosłowackie grupy SOE i zamach na Heydricha HHhH", w której poruszam problematykę zrzucanych na teren Protektoratu Czech i Moraw grup spadochroniarzy, a także działalności prolondyńskiego podziemia. W zakresie zamachu na Reinharda Heydricha książka bazuje na niemieckich dokumentach opisujących zdarzenie zawiera również m.in.: zdjęcia miejsca zamachu, samochodu Heydricha z uszkodzeniami oraz próbę rekonstrukcji zamachu i walki w cerkwii pw. św. Cyryla i Metodego w Pradze, które różnią się w szczegółach od obecnie przedstawianych w literaturze i filmie np. co do miejsca skąd próbowano oddać strzały do Heydricha czy niepodejmowania próby wydostania się z krypty cerkwii poprzez wybicie dziury w ścianie. Publikacja zawiera również: wykaz sprzętu zrzuconego z grupą "Anhropoid", zestawienie załóg lotniczych dokonujących zrzutów spadochroniarzy wraz z oznaczeniem samolotu i jego dowódcą. Uzupełnieniem dokumentów ze źródeł niemieckich czy angielskich było to, że będąc w Pradze obejrzałem obecny stan krypty cerkwii wraz z uszkodzeniem ściany pod świetlikiem, co pozwoliło mi, w korelacji z zebranymi dokumentami niemieckimi w tym szkicem ww. ściany ustalić, że spadochroniarze takiej próby nie podjęli, zaś uszkodzenie ww. ściany musiało powstać już po niemieckiej obławie zakończonej śmiercią spadochroniarzy. 

Rzadko przedstawianą kwestią były dwa naloty w 1942 r. na zakłady Skody w Pilźnie (Operacja Canonbury I i Canonbury II), w której przygotowaniach wzięli udział czechosłowaccy spadochroniarze. Przedstawiam, na podstawie źródeł rekonstrukcję obu nalotów, rodzaj i oznaczenie samolotów, które wzięły w niej udział oraz efekty bombardowań.

Ciekawostką są również powody, które zadecydowały o przeprowadzeniu zamachu. Byli o nim poinformowani, oprócz przedstawicieli służb czechosłowackich w Londynie, przedstawiciele Special Operations Executive (SOE) oraz Rosjanie poprzez rezydenta NKWD w Londynie - Cziczajewa.

Ciekawy jest również wątek Paula Thummela - funkcjonariusza Abwehry w Dreźnie i Pradze oraz współpracownika czechosłowackiego wywiadu od 1937 r., którego działalność została dostrzeżona przez służby III Rzeszy. Był on współpracownikiem czechosłowackiego ruchu oporu, spadochroniarzy oraz zaciekle tropiony przez służby podległe R. Heydrichowi.   

Użyty w tytule książki zwrot HHhH stanowi skrót od powiedzenia funkcjonującego w III Rzeszy w czasach II wojny światowej, tj. „mózg Himmlera nazywa się Heidrich” (niem. Himmlers Hirn heiβt Heydrich – skrót HHhH), co podkreślało zależność działań Himmlera od pomysłów jego podwładnego Reinharda Heydricha - inteligentnego i pozbawionego skrupułów w dążeniu do celu.


Polski czytelnik nie zdaje sobie raczej sprawy jaką ilość spadochroniarzy zrzucono na teren Protektoratu oraz jakie mieli oni zadania. 

Poczesne miejsce w publikacji zajmuje kwestia zamachu na Zastępcę Protektora Czech i Moraw Reinharda Heydricha, do którego doszło w dniu 27 maja 1942 r. w Pradze. Obecnie przedstawia się poglądy, zgodnie z którymi decyzja o zamachu miała związek z przygotowaną "akcją Reinhard" mającą na celu zagładę europejskich Żydów. Jednak w rzeczywistości decyzja o zamachu i pierwszy planowany termin jego wykonania zostały zaplanowane zanim odbyła się konferencja w Wannsee (20 stycznia 1942 r.), na której przyjęto założenia holokaustu. W publikacji przedstawiam polityczne aspekty podjętej decyzji, okoliczności przemawiające za jego przeprowadzeniem oraz przewidywane konsekwencje dla ludności Czechosłowacji. Starałem się, na podstawie dostępnych źródeł, w przystępny sposób przedstawić przebieg zamachu, który w rzeczywistości częściowo różnił się od okoliczności przedstawianych w literaturze popularno-naukowej dostępnej w Polsce oraz kinematografii. Następstwem zamachu były represje na niespotykaną w Czechosłowacji skalę, która w zasadzie spowodowała paraliż prolondyńskiego podziemia, Terror pociągnął za sobą również zdradę, która spowodowała w konsekwencji ujawnienie kryjówki spadochroniarzy, ich heroiczną obronę oraz śmierć w walce lub popełnienie samobójstwa w wyniku braku możliwości ucieczki.

Wydaje się, że mało znanym aspektem działań wywiadowczych jest osoba Paula Thummela "Franty", funkcjonariusza Abwehry zwerbowanego  przez wywiad czechosłowacki przed wojną.  Nawiązanie łączności z nim było głównym zadaniem jednej z czechosłowackich grup spadochroniarzy.  Informacje na ww. temat również przedstawiam w publikacji. 

Przedstawiam również zestawienie załóg lotniczych Royal Air Force, w tym polskich, wykonujących zrzuty na terenie Protektoratu. 

Książka w założeniu miała przedstawić czytelnikowi nieznany bliżej w Polsce front walki z niemieckim okupantem oraz  oddanie hołdu czechosłowackim patriotom.

Poniżej recenzja wydawnicza książki





                                                  Afisz dot. stracenia osób podejrzanych 

                Informacja z gazety o zamachu na R. Heydricha i nagrodzie za przekazanie danych o zamachowcach

                  Zestawienie kodów wywoławczych radiostacji "Libusza" z grupy "Silver A"

                                      Miejsce z którego nadawała radiostacja "Libusza"

Operacyjne zestawienie sprzętu grupy "Anhropoid" (fragment)

Colt Pocket wz. 1911



Książeczka wojskowa Józefa Gabczika

                                        Replika bomby użytej w zamachu na Heydricha

                      Widok na wnętrze krypty  cerkwi pw. św. Cyryla i Metodego w Pradze.


                                         Popiersie upamiętniające skoczka Jarosława Szwarca 

Płaskorzeźba poświęcona spadochroniarzom i duchownym im pomagającym. Poniżej okienko (świetlik) do krypty.


Zapraszam do lektury.

                                                                                        Bartłomiej Szyprowski

wtorek, 2 czerwca 2020

Instrukcje dot. cichociemnych






Dzisiaj mija 77 lat od wprowadzenia przez Oddział Specjalny Sztabu Naczelnego Wodza drugiej instrukcji regulującej przerzut żołnierzy drogą lotniczą do Kraju. Ich wydanie było konieczne wobec napływających z Komendy Sił Zbrojnych w Kraju wskazówek oraz spostrzeżeń. Wydano dwie instrukcje:

1. nr 4840/tjn. 42 w dniu 16 listopada 1942 r. oraz

2. nr 2525/tjn. 43 - 1 czerwca 1943 r.  która uchylała poprzednią instrukcję z 1942 r. (obie instrukcje dostępne w Studium Polski Podziemnej w Londynie).



Teksty przedstawiam poniżej.

Zachęcam do lektury





SZTAB NACZELNEGO WODZA

Oddział Specjalny

L.dz. 4840/tjn. 42

Londyn, dnia 16.XI. 1942 [r.]



Ściśle Tajne!



INSTRUKCJA
DLA ŻOŁNIERZY PRZERZUCANYCH DROGĄ LONICZĄ DO KRAJU







I. Tajemnica lotu

A. Na terenie W. Brytanii

Wszystkie bez wyjątku czynności związane z lotem do Kraju są ścisłą tajemnicą wojskową. Bezwzględne przestrzeganie tej tajemnicy jest podstawowym warunkiem powodzenia samych lotów oraz całości akcji lotniczej w Kraju, jak również jedynym sposobem zabezpieczenia przed represjami rodziny skoczka.

Istnieją dowody, że wywiad niemiecki stale usiłuje zdobyć wiadomości związane z lotami łącznikowymi. W związku z tym skoczkowie zobowiązani są do przestrzegania następujących zasad:

1. Utrzymanie do końca wojny ścisłej tajemnicy odnośnie sposobów szkolenia, rozmieszczenia stacyj wyszkoleniowych, nazwisk instruktorów i uczestników oraz wszelkich wiadomości, związanych z przyszłą pracą w Kraju.
2.    Nie przyjmowanie od nikogo żadnych zleceń do Kraju, za wyjątkiem udzielonych służbowo przez Oddział VI Sztabu, zgodnie z rozkazem Naczelnego Wodza z dnia 5.VIII.1942 r., który brzmi:


„Szef Oddziału VI Sztabu N.W. zapewni:
- pouczenie i zobowiązanie kandydatów do Kraju do przestrzegania zakazu przyjmowania poczty względnie jakichkolwiek zleceń ustnych czy pisemnych pochodzących od osób z poza personelu Oddz.[iału] VI Szt.[abu] N.W., wyznaczonego dla odprawy ekip do Kraju i łącznika M.[inisterstwa] S.[praw] Wewn.[ętrznych] odnośnie kurierów politycznych…...

- izolację kandydatów powołanych na kurs odprawowy, a szczególnie przebywających na stacji wyczekiwania, od wszelkich kontaktów z osobami postronnymi.”
3. Zlikwidowanie do końca kursu odprawowego wszelkich stosunków osobistych i korespondencji prywatnej.
4.   Przed odlotem każdy żołnierz podpisuje zobowiązanie następującej treści:


„M.p., dnia…………194…………..

                                                                        D E K L A R A C J A



Ja niżej podpisany, /stopień, nazwisko i imię/......................................................

…………………………………………………………………………………...

zobowiązuję się słowem honoru, że do końca wojny:

1. Zachowam całkowitą tajemnicę co do drogi, jaką przerzucony zostałem do Kraju i co do  charakteru mojej pracy. Zachowanie tajemnicy obowiązuje mnie również wobec wszystkich organów Armii w Kraju, za wyjątkiem odpowiedzi na zapytania skierowane do mnie w drodze służbowe
2. Nie będę nadużywał alkoholu, szczególnie w lokalach publicznych.
3. Nie będę prowadził żadnej czynnej akcji politycznej.
4. Przyjmę każdy zaproponowany mi w Kraju przydział, wybierając jedynie w wypadku dania mi prawa wyboru przez moich przełożonych.
5. Moje stosunki z rodziną uzależnię od wskazówek udzielonych mi przez władze Armii Krajowej. W żadnym wypadku nie będę starał się nawiązywać stosunków z rodziną z pominięciem władz Armii w Kraju.

Prócz tego oświadczam, że nie biorę ze sobą żadnych przedmiotów lub pism nie ujawnionych odprawiającym mnie oficerom Oddz.[iału] VI Sztabu. N.W.



Podpis.”


B. Na terenie Polski
Podaje się do wiadomości wyciąg z pisma Dowódcy Armii Krajowej L.dz. 4133, dotyczący warunków pracy konspiracyjnej w Kraju:
„...Koniecznym jednak jest, byście przysyłali do nas nie tylko tych, którzy mają odwagę skoczyć, lecz z pośród nich tych, którzy potrafią się dostosować do bardzo trudnych warunków naszej konspiracji. Do tej pory przysyłani ludzie stanowią typ w większości bardzo trudno naginający się do tutejszych wymogów, wyłamują się z pod kontroli, dość samowolni i gadatliwi. Trzeba przeciętnie 4-6 tygodni dużego wysiłku by ich opanować i utemperować. Trzeba, byście ich przed odlotem gruntownie pouczali o zasadach konspiracji i warunkach bezpieczeństwa w Kraju oraz byście ich zobowiązali do zachowania tajemnicy z zakresu życia wojskowego i stosunków politycznych na emigracji i stosunków z Aliantami. Każdy chce widzieć w nich żołnierzy o wysokich wartościach osobistych, wysokim poczuciu dyscypliny wojskowej, przybywających do zasilenia nas w walce, nie zaś emisariuszy tamtejszego gadulstwa i plotkarstwa.”


II. Wyposażenie skoczka
W czasie trwania kursu odprawowego, słuchacze zostaną zaopatrzeni w następujące przedmioty wyposażenia osobistego:

- ubranie cywilne,
- obuwie,
- płaszcz
- sweter wełniany,
- nakrycie głowy,
-  szalik,
- 2 koszule,
- 2 pary ciepłych kalesonów,
- 3 pary ciepłych skarpetek,
- 3 chustki do nosa,
- ciepłe rękawiczki,
- papierosy i ostrza do golenia pochodzenia niemieckiego,
- dokumenty osobiste

We własnym zakresie wystarać się należy o niezbędne przybory toaletowe, do czyszczenia obuwia i do szycia.

Skoczek otrzymuje również na kursie następujący ekwipunek spadochronowy:
- kombinezon,
- hełm.
- bandaże elastyczne,
- gumowe wkładki do butów
- 2 pistolety automatyczne i po 50 naboi na pistolet,
- nóż składany,
- łopatka,
- latarka elektryczna,
- duży kompas,
- mała butelka z alkoholem,
- żelazna porcja żywnościowa,
- scyzoryk,
- teczka na bieliznę,
- apteczka i porcja trucizny

Poza tym zabrać wolno jedynie zegarek, zapalniczkę, pieniądze własne oraz przedmioty ściśle związane z posiadaną legendą, na które uzyskać trzeba każdorazowo zezwolenie Sam.[odzielnego] Referatu „S” Oddz.[iału] VI. Prócz tego, Szef Oddz.[iału] VI może przydzielić poszczególnym skoczkom do przewiezienia na sobie pasy z pieniędzmi oraz pocztę służbową.

W sprawozdaniu L.dz. 4133, Dowódca Armii Krajowej podaje co następuje:
„...Trzeba im kategorycznie zakazać przywożenia ze sobą osobistych przedmiotów poza osobistym uzbrojeniem. Wszystko, co jest dodatkowym służbowym uzbrojeniem, może być wysłane wyłącznie w służbowym zasobniku. Przywożenie przez skoczków w prywatnych paczkach i kieszeniach pończoch, majtek, bluzek, swetrów damskich, obuwia, skóry, herbaty, kawy, czekolady, prywatnych listów, zleceń do i od grup politycznych - demoralizuje i krzywdzi w wysokim stopniu nasz ideowo pracujący społeczny personel odbiorczy i ewakuacyjny /w większości inteligenci/, który z narażeniem życia przeprowadza odbiór i ewakuację; poza tym obniża to w społeczeństwie wysoki do tej pory urok wojska emigracyjnego. Nasza opinia społeczna aprobuje tylko momenty bohaterstwa i nie znosi żadnych prywat, to też i tu z właściwą krańcowością wymaga, by drogi służbowe wykorzystywane były wyłącznie dla służby; przyklaśnie tylko jeśli spadochroniarze wykorzystają każdą kieszeń na przewóz zapasowej amunicji i broni potrzebnej do walki, a nie upominków, że za dolary , zwłaszcza złote, wszystko tu jeszcze kupią stosunkowo tanio. Nam sprawa ewakuacji ich rzeczy prywatnych sprawia ogromny kłopot, zwłaszcza, że na ilość stanowi ona zawsze wielokrotnie więcej przedmiotów, niż zrzut służbowy i że, często w nerwowym napięciu po zeskoku, gubią ich część w terenie, lub oddają prywatnie, później zaś /często po kilku tygodniach/ przypominają sobie i wymagają od nas zwrotu względnie poszukiwań tych przedmiotów. Naraża nas to na dodatkowe koszty i trudy. Zabrońcie skoczkom rozdarowywania pamiątek lub części wyposażenia członkom placówek, ze względów konspiracyjnych i trudności kontroli.”

Wyposażenie osobiste i ekwipunek spadochronowy skoczka powinien być rozmieszczony w sposób następujący:

Zasada:

1.     W kombinezonie: przedmioty, które służą w podróży samolotem, i te które oddaje się po wylądowaniu dowódcy placówki.
2.     W teczce: przedmioty, któreby się porzucało w razie pościgu.
3.     W płaszczu: przybory pokrywkowe i podróżne.
4.     W ubraniu: przedmioty, które zwykle posiada się przy sobie, oraz te, które zakopuje się jako ostatnie.

Szczegóły:
1/ Kombinezon:  - wewnątrz:

-kieszeń tylna: teczka;
-kieszeń prawa:  
a/ część zewnętrzna /kieszeń duża/: amunicja i przybory do konserwacji oraz czyszczenia broni /amunicja posegregowana w woreczkach/ po umieszczeniu dodatkowego zabezpieczenia amortyzującego w postaci części gumowej podkładki siedzeniowej.
b/część wewnętrzna /mała kieszeń górna/: apteczka oraz porcja R,
c/ część wewnętrzna /mała kieszeń dolna/: butelka z rumem oraz woreczki   na broń /w razie zakopywania/ wraz z zapasem taśmy izolacyjnej, wazelina, szmaty przepojone oliwą;
- kieszeń lewa: 
a/ łopatka z trzonkiem,
b/ w razie, jeżeli nie zabiera się łopatki: trzeci pistolet z zapasowymi magazynkami lub połowa zapasu amunicji. W tym wypadku należy zabezpieczyć się, umieszczając po zewnętrznej stronie kieszeni dodatkową amortyzację w postaci części gumowej podkładki siedzeniowej /wojłok nie w wystarczy do ewentualnego zamortyzowania uderzenia pistoletu o kość udową/.

- z zewnątrz:
a/ po bokach: 2 pistolety przymocowane dodatkowo sznurkami /dostatecznie długimi/ do zapinki kieszeni, oraz 4 magazynki /2 w pistoletach/ - magazynki załadowane, pistolety niezarepetowane;
b/ lewy rękaw: nóż i kulka fosforyzująca;

Uwaga: rozmieszczenie powyższe przesuwa środek ciężkość skoczka na uda.

2) Teczka: zapasowa bielizna.
3) Płaszcz:
a/ kieszenie zewnętrzne: przedmioty pokrywkowe i toaletowe/ przybory do golenia, mydło do golenia, dwie igły, trochę nici, kilka agrafek/;
b/ kieszenie wewnętrzne: szczotka do czyszczenia, latarka z zapasową baterią.

4) Ubranie:
a/ dokumenty osobiste i papiery pokrywkowe,
b/ przybory do pisania /pióro, ołówek/,
c/ pieniądze podręczne w portfelu i portmonetce,
d/ pieniądze na przeżycie /w osobnej opieczętowanej paczce, łatwej do wyjęcia i gotowej do zakopania lub oddania do przerzutu jak w punkcie II instrukcji,
e/ kompas,
f/ mapy wydane przed odlotem,
g/ trucizna,
h/ chustki do nosa.
Uwaga: przedmioty wymienione w punktach e/, f/, g/, - obok siebie.

III. Stacja Wyczekiwania.
Po pomyślnym ukończeniu kursu odprawowego, żołnierze wyznaczeni do lotu do Kraju przechodzą na stację wyczekiwania i oddani zosta[ją] do wyłącznej dyspozycji Kierownika Samodzielnego Referatu  „S” Oddz.[iału] VI Szt.[abu] N.W.
W czasie pobytu na stacji wyczekiwania zabronione jest utrzymywanie jakichkolwiek stosunków towarzyskich poza terenem stacji – nawet drogą korespondencyjną
Wyznaczeni do lotu zostają podzieleni na ekipy, oznaczone angielskimi kryptonimami i otrzymują indywidualne numery w ekipie. Równocześnie zostaje wyznaczony dowódca ekipy, którego uprawnienia i obowiązki określa punkt 3-ci „Specjalnej Instrukcji Odprawowej”.
Przełożonym wszystkich skoczków na stacji wyczekiwania jest tak zwany senior grupy, wyznaczony każdorazowo przez Kierownika Samodz.[ielnego] Referatu „S” Oddz.[iału] VI Sztabu N. W.
Od chwili przybycia na stacje wyczekiwania, skoczkowie używają zamiast nazwisk – wyłącznie swoich numerów i kryptonimu ekipy. Właściwe nazwiska nie powinny być na stacji ujawniane.
W przeddzień odlotu podane zostaną skoczkom do wiadomości hasła rozpoznawcze placówki, ewentualnie położenie rejonu zapasowego, oraz adresy kontaktowe i ich hasła.
 Tok życia na stacji wyczekiwania uregulowany jest przepisami, których kopia umieszczona jest na tablicy. Wszyscy skoczkowie obowiązani są do bezwzględnego przestrzegania tych przepisów, oraz wszelkich zarządzeń angielskiego komendanta stacji i polskiego seniora grupy.


IV. Przelot.

Na czas przelotu ekipa podporządkowana jest rozkazom dowódcy samolotu, który przekazuje swoje rozkazy przez operatora spadochronowego, towarzyszącego ekipie. Skoczkowie zajmują miejsca w samolocie, według kolejności numerów do wyskoku i wybrawszy najdogodniejszą pozycję, wsuwają się w śpiwór, który jest takich rozmiarów, że pozwala na wejście do niego w pełnym ekwipunku spadochronowym. W razie zagrożenia - tylko dowódca samolotu może wydać rozkaz do skoku. W czasie lotu, zwykle nad morzem, próbowane są karabiny maszynowe samolotu.
 Co najmniej na 30 minut przed osiągnięciem rejonu placówki, podany zostaje sygnał pogotowia /światło czerwone/ i dopiero wówczas należy rozpocząć przygotowania do skoku.


V. Skok i lądowanie
Sam skok zostaje wykonany na rozkaz dowódcy samolotu, przekazany ekipie przez operatora spadochronowego i na sygnał zielone światło. Kolejność wyskoku - jak ustalona poprzednio. Należy pamiętać, że przy skoku nocnym trudniejsza jest do oceny szybkość spadania oraz kierunek wiatru.
Przed skokiem operator spadochronowy informuje ekipę, czy zrzut dokonany zostaje na placówkę odbiorczą, czy też na rejon zapasowy.

VI. Czynności po wylądowaniu

A.    W razie zrzutu na placówkę odbiorczą
Wypadek ten ma miejsce przy każdym normalnie przeprowadzonym zrzucie.
Po wymianie z personelem placówki hasła i odzewu, ekipa przechodzi w całości pod rozkazy dowódcy placówki, który od tej chwili przejmuje całkowitą odpowiedzialność za dalszą ewakuację skoczków i sprzętu. Dowódca ekipy zobowiązany jest wręczyć posiadany spis przewiezionego sprzętu delegatowi Dowództwa, obecnemu na placówce, podczas gdy zastępca dowódcy ekipy wręcza drugi egzemplarz spisu dowódcy placówki. Następnie wszyscy skoczkowie oddają dowódcy ekipy przydzielone im na czas lotu pasy z pieniędzmi służbowymi, przewożoną pocztę, woreczki z pieniędzmi własnymi, oraz posiadaną broń. Jeden z pistoletów, którego numer należy zapamiętać, zostanie skoczkowi zwrócony najwyżej w dwa tygodnie po wylądowaniu, jako broń osobistego użytku, łącznie z pieniędzmi własnymi.

Oddawanie pieniędzy własnych na placówce ma na celu zabezpieczenie ich przerzutu na miejsce przeznaczenia. Za ich dostarczenie skoczkom, organy Armii Krajowej ponoszą pełną odpowiedzialność. Po odebraniu sprzętu, delegat kwituje w odpowiedni sposób odbiór sprzętu od dowódcy ekipy, który może pokwitowanie zachować przy sobie. Skoczkowie otrzymują na placówce zaświadczenia o karcie pracy, dowód zameldowania i potrzebne pieniądze.
Skoczkom nie wolno rozdawać personelowi placówki żadnych upominków. Nie wolno placówce wyjawić posiadanych adresów kontaktowych.


B.    W razie zrzutu na rejon zapasowy.
Wypadek ten może mieć miejsce tylko wyjątkowo, ale skoczkowie muszą być zawsze na ten rodzaj zrzutu przygotowani. W tym wypadku zasobniki nie są z samolotu zrzucane.
W razie zrzutu na rejon, a  również w razie zrzutu na placówkę, która nie umiała dać zadowalającego odzewu, skoczkowie powinni zorientować się szybko w terenie, i zwinąwszy spadochrony, postarać się o nawiązanie między sobą łączności za pomocą umówionych znaków /kulki świetlne, głosy zwierząt/. W razie niemożności odszukania się, każdy skoczek działa na własną rękę. Należy kolejno:
1. Zbadać okolicę z punktu widzenia bezpieczeństwa. Gdyby się okazało, że lądowanie było obserwowane przez osoby obce, należy zmusić je do milczenia, nie wahając się przed ich zabiciem w razie jakichkolwiek wątpliwości.
2. Przed przystąpieniem do dalszej pracy, dowódca ekipy obowiązany jest zorganizować ubezpieczenie.
3.  Jeżeli nie istnieje bezpośrednie zagrożenie, należy wówczas przystąpić do starannego zatarcia śladów lądowania, zakopując w pierwszym rzędzie ekwipunek spadochronowy. Dowódca ekipy obowiązany jest sprawdzić, czy wszystkie możliwe do usunięcia ślady zostały zatarte.
4.  Następnie należy opuścić rejon lądowania i po znalezieniu odpowiedniego miejsca, łatwego do odszukania, zakopać pocztę, pieniądze, broń i bagażniki. Każdy skoczek ekipy powinien móc odnaleźć lub opisać miejsce ich zakopania.
5.   Jeżeli rejon lądowania jest bezpośrednio zagrożony, należy starać się uratować przede wszystkim pocztę i pieniądze i opuścić jak najszybciej rejon lądowania. O ile w bagażnikach przewożone były aparaty Rebecca, należy je zniszczyć zgodnie z instrukcją. W żadnym wypadku nie wolno oddać się żywym w ręce wroga.
6.  Po opuszczeniu rejonu lądowania i zakopaniu ekwipunku spadochronowego, należy jeszcze w ciągu nocy podejść jak najbliżej adresów kontaktowych, dzieląc się na mniejsze grupy. Przed świtem, przybrać wygląd odpowiedni do posiadanej legendy i po nadejściu dnia udać się pod adresy konspiracyjne w grupach najwyżej dwuosobowych.
7. Z chwilą nawiązania kontaktu z Organizacją za pośrednictwem adresu konspiracyjnego skoczkowie przechodzą pod dowództwo władz Armii Krajowej i postępują dalej w myśl otrzymanych na miejscu instrukcyj.

Dowódca Armii Krajowej podaje w sprawozdaniu L.dz. 4133 następujące instrukcje co do postępowania w razie lądowania na rejon zapasowy:
Przy zeskoku poza placówką, podczas zabezpieczania zrzutu, lub zacierania śladów, w stosunku do naszej ludności lepiej stosować terror; odwoływanie się do uczuć patriotycznych może dać rezultat, gdy się ma do czynienia z jedną osobą, w stosunku do grupy ludzi użycie terroru winno być regułą. Poza lepszym rezultatem w działaniu, chroni jeszcze ludność przed represjami okupanta. W razie potrzebnej pomocy udawać tzw. szmuglerów, handlarzy żywnością - typ popularny, któremu ludność pomaga przy wymijaniu rewizji. Jeśli ma się do czynienia z dobrym Polakiem, można się podać za zbiega robót z Niemiec lub z niewoli. Wystrzegać się Volksdeutschów. Na adresach kontaktowych nie podawać swego charakteru, przyjmujący może nie wiedzieć kim skoczkowie są. Hasła i adresy powinny być zachowane w najściślejszej tajemnicy, nie mogą być pod żadnym pozorem zapisywane i podane nikomu poza osobami, które muszą o nich wiedzieć. Adresy w stolicy winny być zakonspirowane w stosunku do personelu placówki”.

                                                                                               Szef Oddziału VI Sztabu N.W.

(-)

Protasewicz

ppłk. dypl."



SZTAB NACZELNEGO WODZA

Oddział Specjalny

L.dz. 2525/tjn. 43

M.p., dnia 2.VI. 1943 r.

Tajne!

Według rozdzielnika

Z dniem dzisiejszym unieważniam „Instrukcję dla żołnierzy przerzucanych drogą lotniczą do kraju” – L.dz. 4840/tj.42.  z dn. 16 XI 1942 r. i wprowadzam Instrukcję o tej samej nazwie  - L.dz. 2525 z datą dzisiejszą.

Kierownik referatu operacyjnego w Wydziale „S” roześle nową instrukcję według poniższego rozdzielnika.

Szef Oddziału Spec. Sztabu N. W.

/Protasewicz ppłk. dypl./



Rozdzielnik:

- Kmdt Kursu Odprawowego                                                           20 egz. – Nr 1-20,

- Szef Wydz. Wyszkolenia                                                               1   egz. - -  - - - - 21,

- Kier. Sam. Ref. Kwat                                                                     1   egz. - -  - - - - 22,

- Szef Wydz. „A”                                                                              1   egz. - -  - - - - 23,

- Szef Wydz. „S”                                                                              7   egz. - -  - - 24-30,

- SOE                                                                                                 1   egz. - -  - - - - 31,





SZTAB NACZELNEGO WODZA

Oddział Specjalny

L.dz. 2525/tjn. 43

Londyn, dnia 1.VI. 1943 r.

Ściśle Tajne!

INSTRUKCJA
DLA ŻOŁNIERZY PRZERZUCANYCH DROGĄ LONICZĄ DO KRAJU





I. Tajemnica lotu

A. Na terenie W. Brytanii
Wszystkie bez wyjątku czynności związane z lotem do Kraju są ścisłą tajemnicą wojskową. Bezwzględne przestrzeganie tej tajemnicy jest podstawowym warunkiem powodzenia samych lotów oraz całości akcji lotniczej w Kraju, jak również jedynym sposobem zabezpieczenia przed represjami rodziny skoczka.
Istnieją dowody, że wywiad niemiecki stale usiłuje zdobyć wiadomości związane z lotami łącznikowymi. W związku z tym skoczkowie zobowiązani są do przestrzegania następujących zasad:

1.
Utrzymanie do końca wojny ścisłej tajemnicy odnośnie sposobów szkolenia,   rozmieszczenia stacyj wyszkoleniowych, nazwisk instruktorów i słuchaczy kursów oraz wszelkich wiadomości, związanych z przyszłą pracą w Kraju.
2.
Nie przyjmowanie od nikogo żadnych zleceń do Kraju, za wyjątkiem udzielonych służbowo przez Oddział Specjalny Sztabu, zgodnie z rozkazem Naczelnego Wodza z dnia 5.VIII.1942 r., który brzmi:
„Szef Oddziału Specjalnego Sztabu N.W. zapewni:
- pouczenie i zobowiązanie kandydatów do Kraju do przestrzegania zakazu przyjmowania poczty względnie jakichkolwiek zleceń ustnych czy pisemnych pochodzących od osób z poza personelu Oddziału Specjalnego Sztabu N.W., wyznaczonego dla odprawy ekip do Kraju i łącznika M.[inisterstwa] S.[praw] Wewn.[ętrznych] odnośnie kurierów politycznych…...
- izolację kandydatów powołanych na kurs odprawowy, a szczególnie przebywających na stacji wyczekiwania, od wszelkich kontaktów z osobami postronnymi.”
3.
Zlikwidowanie do końca kursu odprawowego wszelkich stosunków osobistych i korespondencji prywatnej.
4.
Nie przeprowadzania prywatnie żadnych tranzakcyj otrzymaną odprawą pieniężną tak w W. Brytanii, jak i po przyjeździe do Kraju. Pieniądze odprawowe przeznaczone są wyłącznie na koszty utrzymania w Kraju i wydawanie ich przed odlotem jest nadużyciem służbowym.
5.
Przed odlotem każdy żołnierz podpisuje zobowiązanie następującej treści:



„M.p., dnia…………194…………..

D E K L A R A C J A

Ja niżej podpisany (stopień, nazwisko i imię)......................................................

…………………………………………………………………………………...

zobowiązuję się słowem honoru, że do końca wojny: 
1. Zachowam całkowitą tajemnicę co do drogi, jaką przerzucony zostałem do Kraju, i co do charakteru mojej pracy. Zachowanie tajemnicy obowiązuje mnie również wobec wszystkich organów Armii w Kraju, za wyjątkiem odpowiedzi na zapytania skierowane do mnie w drodze służbowej.
2. Nie będę nadużywał alkoholu, szczególnie w lokalach publicznych.
3. Nie będę prowadził żadnej czynnej akcji politycznej.
4. Rozkaz dotyczący przydziału wykonam bez zastrzeżeń, wybierając przydział jedynie w wypadku dania mi prawa wyboru przez moich przełożonych.
5.Moje stosunki z rodziną uzależnię od wskazówek udzielonych mi przez władze Armii Krajowej. W żadnym wypadku nie będę starał się nawiązywać stosunków z rodziną z pominięciem władz Armii Krajowej.

Prócz tego oświadczam, że nie biorę ze sobą żadnych przedmiotów lub pism nie ujawnionych odprawiającym mnie oficerom Oddz.[iału] Spec.[jalnego] Sztabu. N.W.

Podpis.”



B. Na terenie Polski
Podaje się do wiadomości wyciąg z pisma Dowódcy Armii Krajowej L.dz. 4133, dotyczący warunków pracy konspiracyjnej w Kraju:
„...Koniecznym jednak jest, byście przysyłali do nas nie tylko tych, którzy mają odwagę skoczyć, lecz z pośród nich tych, którzy potrafią się dostosować do bardzo trudnych warunków naszej konspiracji. Do tej pory przysyłani ludzie stanowią typ w większości bardzo trudno naginający się do tutejszych wymogów, wyłamują się z pod kontroli, dość samowolni i gadatliwi. Trzeba przeciętnie 4-6 tygodni dużego wysiłku by ich opanować i utemperować. Trzeba, byście ich przed odlotem gruntownie pouczali o zasadach konspiracji i warunkach bezpieczeństwa w Kraju oraz byście ich zobowiązali do zachowania tajemnicy z zakresu życia wojskowego i stosunków politycznych na emigracji i stosunków z Aliantami. Każdy chce widzieć w nich żołnierzy o wysokich wartościach osobistych, wysokim poczuciu dyscypliny wojskowej, przybywających do zasilenia nas w walce, nie zaś emisariuszy tamtejszego gadulstwa i plotkarstwa.”

II. Wyposażenie skoczka
W czasie trwania kursu odprawowego, słuchacze zostaną zaopatrzeni w następujące przedmioty wyposażenia osobistego:

- ubranie cywilne,
- ciepłe rękawiczki,
- płaszcz,
- ręcznik,
- obuwie,
- teczka na bieliznę,
- sweter wełniany,
- podwiązki,
- nakrycie głowy,
- pasek do spodni lub szelki,
-  szalik,
- dwa krawaty
- dwie koszule,
- zestaw dokumentów osobistych
- dwie pary ciepłych kalesonów,
- papierosy niemieckie
- trzy pary ciepłych skarpetek,
- ostrza do golenia pochodzenia niemieckiego
- trzy chustki do nosa,

We własnym zakresie wystarać się należy o zestaw niezbędnych przyborów toaletowych i zestaw przyborów do czyszczenia ubrania i butów.

Przed przyjściem na stację wyczekiwania, każdy skoczek otrzymuje odprawę pieniężną w dolarach papierowych i złotych oraz pewną ilość waluty niemieckiej (Reichsmark) i złotych (Młynarki). Na zapakowanie odprawy dolarowej, każdy otrzymuje metalową puszkę. Pieniądze niemieckie oraz Młynarki przewozi w portmonetce.

Każdy żołnierz przygotowany do lotu do Kraju otrzymuje również na kursie odprawowym następujący ekwipunek spadochronowy:

- kombinezon,
- hełm z okularami.
- dwa bandaże elastyczne na kostki,
- dwie gumowe wkładki do butów,
- dwa pistolety automatyczne (po 50 na pistolet),
- dwa magazynki zapasowe,
- nóż składany,
- łopatkę,
- latarkę elektryczną z zapasową baterią,
- kompas,
- płaską butelkę na alkohol,
- apteczkę,
- płótno impregnowane gumą, do wykonania woreczków na broń i amunicję.

Poza wyżej wymienionymi przedmiotami wyposażenia osobistego oraz ekwipunku spadochronowego, wolno zabrać ze sobą jedynie te przedmioty prywatne (zegarek, zapalniczka, itp.), które są ściśle związane z legendą.  Zezwolenie na zabranie tych przedmiotów może wydać komendant kursu odprawowego w czasie ostatecznej kontroli legend.

Na stacji wyczekiwania skoczkowie otrzymują dodatkowo następujące przedmioty ekwipunku spadochronowego:

- spadochron plecowy typu „X” lub
- szelki spadochronowe typu „A”,
- zestaw map rejonu lądowania,
- spis sprzętu zrzuconego razem z daną ekipą,
- porcja żywności,
- truciznę (tabletka „L”).

Ponadto każdy skoczek może otrzymać do przewiezienia pasy z pieniędzmi służbowymi i pocztą służbową.

W sprawozdaniu L.dz. 4133, Dowódca Armii Krajowej podaje co następuje:
„...Trzeba im kategorycznie zakazać przywożenia ze sobą osobistych przedmiotów poza osobistym uzbrojeniem. Wszystko, co jest dodatkowym służbowym uzbrojeniem. Wszhystko, co jest dodatkowym służbowym wyposażeniem, może być wysłane wyłącznie w służbowym zasobniku. Przywożenie przez skoczków w prywatnych paczkach i kieszeniach pończoch, majtek, bluzek, swetrów damskich, obuwia, skóry, herbaty, kawy, czekolady, prywatnych listów, zleceń do i od grup politycznych - demoralizuje i krzywdzi w wysokim stopniu nasz ideowo pracujący społeczny personel odbiorczy i ewakuacyjny (w większości inteligenci), który z narażeniem życia przeprowadza odbiór i ewakuację; poza tym obniża to w społeczeństwie wysoki do tej pory urok wojska emigracyjnego. Nasza opinia społeczna aprobuje tylko momenty bohaterstwa i nie znosi żadnych prywat, toteż i tu z właściwą krańcowością wymaga, by drogi służbowe wykorzystywane były wyłącznie dla służby; przyklaśnie tylko jeśli spadochroniarze wykorzystają każdą kieszeń na przewóz zapasowej amunicji i broni potrzebnej do walki, a nie upominków, zwłaszcza, że za dolary wszystkie potrzebne części ekwipunku cywilnego tanio tu jeszcze kupią. Nam sprawa ewakuacji ich rzeczy prywatnych sprawia ogromny kłopot, zwłaszcza, że często i w nerwowym napięciu po zeskoku, gubią ich część w terenie, później zaś wymagają od nas poszukiwań tych przedmiotów. Naraża nas to na dodatkowe koszty i trudy. Zabrońcie skoczkom rozdarowywania pamiątek lub części wyposażenia członkom placówek, ze względów konspiracyjnych i trudności kontroli”. Wyposażenie osobiste i ekwipunek spadochronowy skoczka powinien być rozmieszczony w sposób następujący:

Zasada:
1.W kombinezonie: przedmioty, które służą w podróży samolotem, i te które oddaje się po wylądowaniu na placówce, względnie które są potrzebne przy pracy po wylądowaniu poza placówką.
2. W teczce: przedmioty, które by się porzucało w razie pościgu.
3. W płaszczu: przybory pokrywkowe i podróżne.
4. W ubraniu: przedmioty, które zwykle posiada się przy sobie, oraz te, które zakopuje się jako ostatnie w razie lądowania poza placówką.

Szczegóły:
1) Kombinezon: 
- wewnątrz:
-kieszeń tylna: teczka;
-kieszeń prawa:
a/ część zewnętrzna (kieszeń duża): amunicja i przybory do konserwacji oraz czyszczenia broni amunicja posegregowana w woreczkach),
b/część wewnętrzna (mała kieszeń górna): apteczka,
c/ część wewnętrzna (mała kieszeń dolna): butelka z rumem oraz woreczki  na broń (w razie zakopywania) wraz z zapasem taśmy izolacyjnej i wazeliny;

-kieszeń lewa: - łopatka z trzonkiem. Uwaga: skoczek, który skacze ze spadochronem typu „A”, nie zabiera łopatki i może użyć tę kieszeń na jeden z pistoletów.
- z zewnątrz:
Dwie kieszenie po bokach: dwa pistolety przymocowane dodatkowo sznurkami (dostatecznie długimi) do zapinki kieszeni, oraz cztery magazynki (2 w pistoletach) - magazynki załadowane, pistolety niezarepetowane;
- kieszeń na lewym rękawie: nóż składany;
- kieszeń na lewym udzie: latarka elektryczna.
Uwaga: rozmieszczenie powyższe przesuwa środek ciężkość skoczka na uda.

2) Teczka: zapasowa bielizna, przybory toaletowe, zestaw przyborów do czyszczenia ubrania i butów.

3) Płaszcz:
- kieszeń zewnętrzna: porcja żywności;
- kieszeń wewnętrzna – zestaw map 1:30000.000

4) Ubranie:
- dokumenty osobiste (paszportowe);
- pieniądze podręczne (Reichsmarki, Młynarki) w portfelu i portmonetce;
- spis sprzętu przerzuconego z daną ekipą;
- kompas;
- mapy 1: 100.000 rejonu lądowania;
- odprawa pieniężna w zaplombowanej puszce;
- trucizna.

Na ubranie nakłada się pasy z pieniędzmi.

III. Stacja Wyczekiwania.
1. - Po pomyślnym ukończeniu kursu odprawowego, żołnierze wyznaczeni do lotu do Kraju przechodzą na Stację Wyczekiwania i oddani zostają do wyłącznej dyspozycji Szefa Wydziału  „S” Oddz.[iału] Spec.[jalnego] Szt.[abu] N.W. Na Stację Wyczekiwania, żołnierze wyznaczeni do lotu do Kraju przechodzą podzieleni na ekipy oznaczone kolejnymi numerami.  
2. - Przełożonym skoczków na Stacji Wyczekiwania jest tzw. senior grupy, mianowany każdorazowo przez Szefa Wydz.[iału] „S”. Tok życia na Stacji Wyczekiwania uregulowany jest przepisami, których kopia umieszczona jest na tablicy. Wszyscy skoczkowie obowiązani są do bezwzględnego przestrzegania tych przepisów, oraz wszelkich zarządzeń angielskiego komendanta stacji i polskiego seniora grupy. Porządek prac przygotowawczych do przerzutu  określony jest przez oficera łącznikowego (odprawiającego) z Wydziału „S”.
3. – Ekipy operacyjne zostają oznaczone angielskimi kryptonimami; skoczkowie otrzymują indywidualny numer w ekipie – według kolejności wyskoku. równocześnie zostaje wyznaczony dowódca ekipy, którego uprawnienia określają punkty 2 i 3 „Rozkazu do lotu” w sposób następujący: „2. Dowódcę i członków ekipy skoczków podporządkowuję rozkazom dowódcy samolotu na czas od chwili wejścia na pokład do chwili wyskoczenia. Wszystkie rozkazy dowódcy samolotu muszą być bezwzględnie i sprawnie wykonane. Dotyczy to przede wszystkim miejsca i czasu, w którym ma być dokonany wyskok. 3. Dowódca ekipy skoczków ma uprawnienia dowódcy oddziału na polu walki w stosunku do wszystkich członków ekipy, w czasie od chwili wyskoczenia z samolotu do chwili rozwiązania ekipy, które dowódca ekipy zarządzi według swojego uznania”.
4. - Od chwili przybycia na Stację Wyczekiwania, skoczkowie używają zamiast nazwisk – wyłącznie swoich numerów i kryptonimu ekipy. W czasie pobytu na Stacji Wyczekiwania zabronione jest utrzymywanie jakichkolwiek stosunków towarzyskich poza terenem Stacji – nawet drogą korespondencyjną.
5. - Po przybyciu na Stację Wyczekiwania, ekipy operacyjne otrzymują ekwipunek operacyjny i służbowy – jak w rozdziale II niniejszej instrukcji – po czym dokładnie go dopasowują.

W przeddzień możliwości lotu podane zostaną skoczkom do wiadomości następujące dane:
- położenie placówki odbiorczej i rejonu zapasowego;
- hasła rozpoznawcze placówki;
- adresy kontaktowe i hasła na prowincji oraz w Warszawie.
Wszystkie te dane skoczkowie muszą opanować na pamięć, co winno być połączone z szczegółowym studium mapy 1:100.000.
W dniu odlotu, oficer odprawiający z Wydziału „S” zamieni skoczkom resztę oszczędności w walucie angielskiej na dolary. W ten sposób uzupełniona odprawa pieniężna zostanie ostatecznie opakowana wodoszczelnie, odpowiednio oznaczona i zaplombowana.

IV. Przelot.

Na czas przelotu, ekipa podporządkowana jest rozkazom dowódcy samolotu, który przekazuje swoje rozkazy przez operatora spadochronowego, towarzyszącego ekipie.
Skoczkowie zajmują miejsca w samolocie, według kolejności numerów do wyskoku i - wybrawszy najdogodniejszą pozycję - wsuwają się w śpiwór, który jest takich rozmiarów, że pozwala na wejście do niego w pełnym ekwipunku spadochronowym.
W razie zagrożenia - tylko dowódca samolotu może wydać rozkaz do skoku.
W czasie lotu, zwykle nad morzem, próbowane są karabiny maszynowe samolotu.
Co najmniej na 15 minut przed osiągnięciem rejonu placówki, podany zostaje sygnał pogotowia i dopiero wówczas należy rozpocząć przygotowanie do skoku.


V. Skok i lądowanie
Sam skok zostaje wykonany na rozkaz dowódcy samolotu przekazany ekipie przez operatora spadochronowego. Kolejność wyskoku - jak ustalona poprzednio. Należy pamiętać, że przy skoku nocnym trudniejsza jest do oceny szybkość spadania oraz kierunek wiatru.
Przed skokiem operator spadochronowy informuje ekipę, czy zrzut dokonany zostaje na placówkę odbiorczą, czy też na rejon zapasowy.

VI. Czynności po wylądowaniu
A.  W razie zrzutu na placówkę odbiorczą
Wypadek ten ma miejsce przy każdym normalnie przeprowadzonym zrzucie.
Po wymianie z personelem placówki hasła i odzewu, ekipa przechodzi w całości pod rozkazy dowódcy placówki, który od tej chwili przejmuje całkowitą odpowiedzialność za dalszą ewakuację skoczków i sprzętu.
Dowódca ekipy zobowiązany jest wręczyć posiadany spis przewiezionego sprzętu Delegatowi Dowództwa Armii Krajowej, obecnemu na placówce, podczas, gdy zastępca dowódcy ekipy wręcza 2-gi egzemplarz spisu dowódcy placówki.
Następnie wszyscy skoczkowie oddają Delegatowi Dowództwa, zgodnie ze spisem przywiezionego  sprzętu, przydzielone im na czas lotu pasy z pieniędzmi służbowymi, przywiezioną pocztę, zaplombowane paczki z pieniędzmi odprawowymi oraz cały ekwipunek spadochronowy, łącznie z pistoletami. Zgodnie z decyzją dowódcy Armii Krajowej – broń skoczków, z momentem znalezienia się w Kraju, przechodzi na wyekwipowanie służbowe Armii Krajowej.
Oddanie pieniędzy własnych na placówce ma na celu zabezpieczenie ich przerzutu na miejsce przeznaczenia skoczków. Za ich dostarczenie, organy Armii Krajowej, ponoszą pełną odpowiedzialność. W razie utraty puszki z pieniędzmi przez organy ewakuacyjne, skoczek otrzyma równowartość wypłaconej w Anglii odprawy dolarowej.
Po odebraniu sprzętu wymienionego w spisie, na żądanie dowódcy ekipy Delegat powinien pokwitować w odpowiedni sposób odbiór sprzętu.
Skoczkowie otrzymują na placówce potrzebną ilość waluty miejscowej na podróż do Warszawy. Zależnie od miejscowych warunków bezpieczeństwa, wyjazd w dalszą drogę z miejsca wylądowania następuje zaraz, następnego dnia, lub parę dni po wylądowaniu. Decyzja w tym względzie leży w ręku Delegata.
Skoczkom nie wolno rozdawać personelowi placówki żadnych upominków. Nie wolno placówce ujawniać posiadanych adresów kontaktowych tak z prowincji jak i w Warszawie. Adresy można ujawnić tylko Delegatowi lub dowódcy placówki na wyraźny rozkaz.

B.    W razie zrzutu w pobliżu placówki odbiorczej
Zdarzyć się może, że na skutek pomyłki nawigatora, lub silnego wiatru, skoczkowie wraz z zasobnikami wylądują w pewnej odległości od placówki odbiorczej. W takim wypadku należy starać się nawiązać łączność z placówką, posługując się posiadanymi mapami. Jeżeli zrzut nastąpił zbyt daleko od placówki  - ekipa postępuje tak, jak w wypadku zrzutu na rejon zapasowy (patrz pkt C niniejszego rozdziału).
Zasobniki, które w tym wypadku zostały zrzucone, należy zostawić na miejscu zrzutu, a cały ekwipunek spadochronowy i pozostały sprzęt starać się przenieść zdala od lądowiska i ukryć (zakopać) w dogodnym miejscu. Ekipa otrzyma adresy kontaktowe na ten wypadek i na te adresy należy się udać.

C.    W razie zrzutu na rejon zapasowy.
Rejonem zapasowym nazywa się dozorowany obszar, posiadający dogodne warunki do lądowania, w sąsiedztwie którego znajdują się adresy kontaktowe, gotowe do udzielenia pomocy zgłaszającym się skoczkom. Zrzut na rejon zapasowy może mieć miejsce tylko wyjątkowo, to znaczy wtedy, jeżeli pilot stwierdzi, że w rejonie w którym winna znajdować się placówka odbiorcza, nie otrzymuje umówionego znaku świetlnego, a posiada instrukcję lotu w tym wypadku na rejon zapasowy. Na rejon zapasowy zrzucani są tylko skoczkowie. Zasobniki pozostają w samolocie.
Po wylądowaniu skoczkowie powinni zorientować się szybko w terenie i zwinąwszy spadochrony, postarać się o nawiązanie między sobą łączności za pomocą umówionych znaków (sygnały latarką, głosy zwierząt). W razie niemożności odszukania się, każdy skoczek działa na własną rękę. Po znalezieniu się należy kolejno:
1. Zbadać okolicę z punktu widzenia bezpieczeństwa. Gdyby się okazało, że lądowanie było obserwowane przez osoby obce, należy zmusić je do milczenia, nie wahając się przed ich zabiciem w razie jakichkolwiek wątpliwości.
2. Przed przystąpieniem do dalszej pracy, dowódca ekipy obowiązany jest zorganizować ubezpieczenie.
3. Jeżeli nie istnieje bezpośrednie zagrożenie, należy wówczas przystąpić do starannego zatarcia śladów lądowania, zakopując w pierwszym rzędzie ekwipunek spadochronowy. Dowódca ekipy obowiązany jest sprawdzić, czy wszystkie możliwe do usunięcia ślady zostały zatarte.
4. Po opuszczeniu rejonu lądowania i zakopaniu ekwipunku spadochronowego, należy jeszcze w ciągu nocy podejść jak najbliżej adresów kontaktowych. Przed świtem, po znalezieniu odpowiedniego miejsca, łatwego do odszukania, należy ukryć (zakopać) pocztę, pasy z pieniędzmi służbowymi, puszki z pieniędzmi własnymi, broń i bagażniki. Każdy skoczek w ekipie powinien móc odnaleźć, lub opisać, oba miejsca ukrycia (zakopania) ekwipunku spadochronowego i sprzętu służbowego.
5. Po ukryciu (zakopaniu) sprzętu służbowego, należy podzielić się w ekipie na mniejsze grupy i przybrać wygląd odpowiedni do posiadanej legendy. Po nadejściu dnia należy udać się na adresy kontaktowe w grupach najwyżej 2-osobowych. W drodze na adres kontaktowy, należy się upewnić, czy się nie ma przy sobie kompromitujących przedmiotów, w szczególności map.
6. Jeżeli rejon lądowania jest bezpośrednio zagrożony, należy starać się uratować przede wszystkim pocztę i pieniądze, w drugiej kolejności – zawartość bagażników i opuścić jak najszybciej rejon lądowania.
7. Z chwilą nawiązania kontaktu z Organizacją, za pośrednictwem adresu kontaktowego -  skoczkowie przechodzą pod dowództwo władz Armii Krajowej i postępują dalej w myśl otrzymanych na miejscu instrukcyj. Na adresie kontaktowym należy ujawnić miejsce ukrycia ekwipunku spadochronowego oraz sprzętu służbowego.

Dowódca Armii Krajowej podaje w sprawozdaniu L.dz. 4133 następujące instrukcje co do postępowania w razie lądowania na rejon zapasowy:
„Przy zeskoku poza placówką, podczas zabezpieczania zrzutu, lub zacierania śladów, w stosunku do naszej ludności lepiej stosować terror; odwoływanie się do uczuć patriotycznych może dać rezultat, gdy się ma do czynienia z jedną osobą, w stosunku do grupy ludzi użycie terroru winno być regułą. Poza lepszym rezultatem w działaniu, chroni jeszcze ludność przed represjami okupanta. W razie potrzebnej pomocy udawać tzw. szmuglerów, handlarzy żywnością - typ popularny, któremu ludność pomaga przy wymijaniu rewizji. Jeśli ma się do czynienia z dobrym Polakiem, można się podać za zbiega robót z Niemiec lub z niewoli. Wystrzegać się volksdeutschów. Na adresach kontaktowych nie podawać swego charakteru, przyjmujący może nie wiedzieć kim skoczkowie są. Hasła i adresy powinny być zachowane w najściślejszej tajemnicy, nie mogą być pod żadnym pozorem zapisywane i podane nikomu poza osobami, które muszą o nich wiedzieć. Adresy w stolicy winny być zakonspirowane w stosunku do personelu placówki”.

Szef Oddziału Spec.[jalnego] Sztabu N.W.

(-)

Protasewicz

ppłk. dypl."

Poniżej skoczek w kombinezonie ze spadochronem